poniedziałek, 28 marca 2016

Moi motywatorzy - FitLovers!

Hej Kochani!
Baaaardzooo dawno nie bylo mnie na blogu z kilku przyczyn.
Jedna z nich jest praca, ktora mimo, ze nie jest jakas wyjatkowo ciezka - to jednak, wstawanie o 4 nad ranem daje w kosc. Inna sprawa jest to, ze zmagalam sie ostatnimi czasy z zalazkiem depresji. Szczerze myslalam, ze mnie to nigdy nie bedzie dotyczylo, a jednak zlapalo i mnie...
    Bardzo duzo rzeczy trzymalam w sobie, nie mowiac o problemach nikomu, ale w koncu moj mezczyzna mnie ''zmusil'' do wyzalenia sie. Za co bardzo mu dziekuje. Nie jest jeszcze w 100 % OK, ale powoli, malymi kroczkami wracam do formy - wrocilam tez do treningow. Takze to, ze wracam jest zaluga mojego chlopaka (brawa i owacje na stojaco!xD) :)

   Ale nie wrocilam tu, by Was zasmucac, o nie!
Moi stali czytelnicy mnie znaja i wiedza, ze jestem tu po to aby to WAM pomoc i WAS zmotywowac do dzialania!

A wiec do dziela!

  Wczoraj przegladalam tablice na FB i trafilam na post Mateusza Janusza, ze znanej mam nadzieje Wam wszystkim ekipy Fit Lovers (FitLovers on FB). Pamela i Mateusz sa dla mnie ogromna motywacja. To jak wygladaja, to jacy sa dla siebie i innych ludzi, no i to ze oni naprawde znaja sie na rzeczy. Sa strasznie zakrecona para i az milo sie na nich patrzy! :)
O czym byl ten post, na ktory wczoraj zaraz po treningu natrafilam?
Post pokazywal w skrocie jaka droge do tego kim jest teraz, przeszedl Mateusz. Nie powiem, dodalo mi to mase energii do dzialania!
  Mam nadzieje, ze doda i Wam!

''Na pierwszym zdjęciu mam 16 lat. Pamiętam jak mocno zafiksowałem się wtedy na sport . Mieszkałem w małym miasteczku, gdzie nie było wtedy zbyt wielu możliwości rozwoju. Na treningi jeździłem po 80 km w jedną stronę 4 razy w tygodniu, wracając do domu o 0:12, a wszystko po to by spędzić 2h na sali sportowej z kimś kto był bardziej doświadczony .
W domu cisnąłem ćwiczenia z własnym ciężarem ciała a na dwór chodziłem skakać salta z przyjaciółmi (nie raz wracając z jakiś skręceniem...ale nie o tym teraz mowa).

Po przeprowadzce na studia (AWFiS) i zamieszkaniu w akademiku, na sali to już byłem prawie codziennie po 3-4 h. Wtedy nie istniało w mojej głowie takie coś jak limit. W sumie do dziś ciężko mi go znaleźć, bo kocham to co robię i uwielbiam ze szczerego serca trenować. Nie robię tego na pokaz, ani dlatego, że muszę.''



Prawda, ze jest roznica?
Najpiekniejsze w tym wszystkim jest to, ze Mateusz wszystko osiagna sam, bez pomocy sterydow i innych takich. Faktem jest to, ze Mateusz ze sportem jest zwiazany od 12 roku zycia, wiec na pewno latwiej bylo mu dojsc do tego wszystkiego, bo nie ukrywajmy jezeli od najmlodszych lat, zakorzenimy w sobie milosc do sportu, to bedzie nam w zyciu latwiej! 
   Mozecie sobie pomyslec : ''No dobra, ale co ze mna, ja stronilam/-em od wuefu za mlodu, juz na pewno nie osiagne takiej formy...''
  Wszystko jest mozliwe! Tylko trzeba wlozyc w to mase, mase pracy. Przelac hektolitry potu. Trzymac dobrze zbilansowana diete (w zaleznosci od tego co chcemy osiagnac- zwiekszyc mase miesniowa czy zredukowac tkanke tluszczowa). W dzisiejszych czasach mamy latwiej. Internet jest skarbnica wiedzy. Pamietajcie tylko, aby szukac z glowa i nie ''lykac'' wszystkiego co proponuja Wam ''Fit'' bloggerki, ktore z Fitnessem nie maja nic wspolnego, no moze poza tym ze zweszyly w tym dobry interes i zmienily swoje zainteresowania wlasnie na popularne ''bycie Fit''!
      Mozecie zapytac mnie: ''A jak Ty zwiazana jestes z fitnessem, ze zwracasz uwage innym?''. Jako dziecko trenowalam lekkoatletyke, pozniej przerzucilam sie na taniec (jestem instruktorem), nastepnie trenowalam jako zawodnik klubu kendo (na pewno napisze o tej zajawce na blogu). Czyli moja przyjazn ze sportem jest bogata i dluga. Mam w tym doswiadczenie wieloletnie. Czytam mase artykulow i ksiazek na temat zdrowego zywienia, a po powrocie do Polski planuje zrobic kurs instruktorski na instruktora fitness, polaczony z dietetyka i to nie byle gdzie, bo na AWF-ie w Gdansku.
  Wracajac do glownego watku (bo zesmy sie zagadali ;)) nie tylko Mateusz motywuje (choc Panie i PAnowie sylwetke ma swietna!), ale jego dziewczyna Pamela rowniez!
  Pamela ukonczyla podobnie jak Mateusz AWFiS w Gdansku, oraz dodatkowo dietetyke na... Akademii Morskiej! (wiec glupia dziewczyna nie jest!;)) Jest instruktorka fitness i nowoczesnych form gimnastyki. Na jej koncie znajduje sie kilka naprawde mocnych osiagniec!


(Na zdjeciu Pamela w formie, w trakcie zawodow,a po prawej jej normalna, codzienna sylwetka :))

    FitLoversi sa tak pozytynie zakreceni, ze az banan na buzi mi sie pojawia jak na nich patrze!
Moze zama zaciagne mojego faceta na wspolne treningi? Bo poki co trenujemy oddzielnie.. 


  



Znacie FitLoversow?
Trenujecie ze swoja druga polowa?
Co powiecie na post z treningami dla pary?
Dajcie znac co myslicie i jak tam u WaS!

Ahoj!

PS: Zdjecia zaczerpniete z fp Fit Lovers
PS2: Adres bloga naszych FitFreakow: http://www.fit-lovers.pl

14 komentarzy:

  1. Nie znałam ich. Ale muszę przyznać, ze zmotywowali mnie bardzo!
    written-by-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci sie blizej z nimi zapoznac :)

      Usuń
  2. Moim zdaniem ona ma zbyt umięśnione ciało, nie podoba mi się to, aczkolwiek każdy lubi coś innego :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <- Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem wlasnie wyglada bardzo zdrowo w swojej codziennej formie :)
      Ale jak mowisz kazdy lubi co innego :)
      Wazne ze jest zdrowa :)

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł na post.
    Mi raz udało się poćwiczyć z partnerem. Żałuję, że tego nie powtarzamy. To była świetna motywacja.
    Zresztą oboje lubimy ze sobą nieco rywalizować więc napędzalibyśmy się wzajemnie.
    Jak na razie wypominam mu, że obiecał, że pojedzie ze mną na stadninę i pokaże mi "jak się powinno jeździć" nie mogę się doczekać by zobaczyć go w siodle tym bardziej, że on raczej boi się koni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze, wspolna jazda konna moze byc ciekawa! :)
      Sprobuj pogadac o tym, ze chcialabys wspolnie trenowac, moze razem wymyslicie cos fajnego. U mnie w kwietniu pojawi sie post z cwiczeniami dla par :)

      Usuń
  4. Spotkałam się z nimi na facebook'u - naprawdę pozytywna para! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Różnica jest duża, warto działać!:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę bardzo takich wyrzeźbionych ciał :)
    Zapraszam
    http://wet-streets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez zazdroszcze ale bardzo staram sie cos zrobic, by choc w 1/100 dorownac :)

      Usuń
  7. taka motywacja to dopiero robi wrażenie
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda!
      Zagladam do Ciebie i biegne trenowac, akurat sie dodatkowo zmotywowalam! :)

      Usuń
  8. Osobiście pragnę przytyć, więc nie mogłabym zbyt dużo np. biegać (bo to akurat uwielbiam), gdy nabiorę masy i zniszczę awersję do jedzenia, zadbam o kondycję. Metafora Mateusza- zniewala.

    OdpowiedzUsuń